| Baldur's Gate 2 (PC) |
| Redaktor: Niqo | ||||||||
| 26.12.2007. | ||||||||
Producent: Bio Ware Corp.
Wydawca: Interplay
Dystrybutor PL: CD Projekt
Pomijając loga producentów, po uruchomieniu gry wita nas głos Piotra Fronczewskiego, który po krótce opisuje naszą historię z Baldur's Gate I i opowiada wydarzenia, które miały miejsce tuż po zabiciu Sarevoka. Zostajemy zaatakowani i uprowadzeni przez tajemniczych osobników. Niestety w tym momencie napotykamy na duże dziury pamięci. Budzimy się w mrocznym i nieprzyjaznym lochu torturowani przez jakiegoś maga. To żądny potęgi Jon Irenicus, który za cel postawił sobie wydobyć z ciebie moc Bhaala i przywłaszczyć ją sobie. Udaje nam się uciec tylko dzięki zamieszaniu spowodowanym przez intruzów, jednak musimy się jeszcze wydostać z tych nieprzyjaznych lochów. Powoli dowiadujemy się, na czym stoimy i dlaczego tu jesteśmy. Lecz kiedy wreszcie uda się nam wydostać na powierzchnię, jedna z naszych towarzyszek popada w konflikt z prawem. Ona i Irenicus zostają uwięzieni, a my pałając rządzą zemsty i zdeterminowani uratować przyjaciółkę, rzucamy się w pościg. Ale nie jest to już takie sielankowe zwiedzanie łąk i lasów, z jakim mieliśmy do czynienia na Wybrzeżu Mieczy. Czeka nas wojna gildii, odbicie twierdzy atakowanej przez trollów i yuan-ti, gierki czerwonego smoka, a nawet podróże do innych sfer. Nawet kiedy jesteśmy już bliscy celu, mag wciąż nam umyka, a my wędrujemy za nim do głębokiego Podmroku, aż wreszcie nawet do Piekła.
W Baldur's Gate II świat sprawia wrażenie, jakby od
wieków nie mógł do niego trafić jakiś porządny poszukiwacz przygód.
Praktycznie każda napotkana osoba ma jakiś problem, a wielu widzi w nas
jedyną szansę na ratunek. Takie coś jest mało realistyczne, ale
niezwykle intrygujące i wciągające. Nie sposób bowiem mówić źle o
licznych zagadkach, niezbadanych podziemiach czy o potężnych potworach
ze smokami i liszami na czele. Szkoda tylko, że wszystko to kosztem
tzw. żyjącego świata. Nie ma już hektarów łąk, lasów i pustkowi, na
których od czasu do czasu spotykamy spieszącą gdzieś osobę czy
zwyczajną bandę zbójów, natomiast potwory, z którymi w pierwszej części
mieliśmy okazję zmierzyć się bardzo rzadko, są tutaj praktycznie na
porządku dziennym. Winą trzeba tu obarczyć głównie system AD&D, bo
to dzięki niemu 1-poziomowcy są całkowitymi patałachami, a kilkanaście
poziomów wyżej (zdobytych notabene w ciągu nieco ponad roku czasu
faeruńskiego) spokojnie radzimy sobie z najpotężniejszymi postaciami
świata.
System tworzenia i rozwoju bohatera niewiele różni się
od tego z Baldur's Gate I. Jest jednak jedna dodatkowa rasa (półork),
zostały wprowadzone profesje niektórych klas (np. złodziej może być
zwykłym, zabójcą, łowcą nagród lub zawadiaką), a umiejętności zostały
bardziej rozdrobnione - teraz zamiast szkolić się np. tylko w dużych
mieczach trzeba wybrać między długim, półtoraręcznym a sejmitarem.
Stwarza to większe możliwości wyboru, choć prawdziwą siłą tej gry są
niezwykle urozmaicone czary i przedmioty, które właściwie wykorzystane
z wydawałoby się najgorszej klasy zrobią niesamowitą maszynkę do
zabijania.
Tak jak pierwsza część gry, Baldur's Gate II również
oparty jest na systemie Advanced Dungeons & Dragons. Zasady tego
RPG są tak rozległe, że nie sposób tu wszystkiego ująć w jakiś sensowny
sposób, dlatego odsyłam do innych artykułów, instrukcji lub po prostu
podręcznika AD&D. Istotne jest jednak to, co dzięki temu systemowi
gra zyskuje - a zyskuje wiele. Bo chyba najbardziej emocjonującym
elementem gry jest walka, a możliwości rozwoju postaci i rozmaite
przedmioty oraz czary w połączeniu z tzw. aktywną pauzą sprawiają, że
bitwę można toczyć na tysiące sposobów! Twórcy odwalili wspaniałą
robotę równoważąc wszystko tak, aby zminimalizować ilość walk
szczególnie łatwych i szczególnie trudnych, i otwierając drogę do
niemalże wszystkich kombinacji, jakie mogą powstać w zamyśle gracza.
Graficznie BG2 od poprzednika różni się tylko
rozdzielczością, która czyni grę milszą dla oka. Jest oparty na rzucie
izometrycznym, który sprawia, że całe otoczenie jest jedynie tłem
nadającym odpowiednim klimat, przez co nasza uwaga nie skupia się na
sztucznych detalach. Warto zauważyć, że praktycznie wszystkie lokacje
są teraz mroczniejsze i dużo częściej mamy do czynienia z terenami
zabudowanymi tudzież podziemiami. Do Cieni Amn został wydany 19 czerwca 2001 roku dodatek o nazwie Tron Bhaala. Przedłuża on główny wątek o zakończenie historii Dziecka Bhaala - rozprawę z ostatnimi żyjącymi potomkami pana mordu, nazywającymi siebie Wielką Piątką. Niestety twórcy przesadzili z ilością i heroicznością walk, tworząc z tego hack & slash z ciekawą otoczką (bo inaczej tego nazwać nie można) fabularną. Rozwój postaci został urozmaicony o cechy klasowe, zdecydowanie zbyt potężne. Trzeba się jednak dopatrywać również pozytywów - a takim niewątpliwie jest Twierdza Strażnika, pokaźnej wielkości quest poboczny obfitujący zagadki i intrygujące lokacje. Co najważniejsze, możemy tam iść nawet jeszcze przed 4. rozdziałem i spróbować swoich sił - gorąco polecam! I cóż tu powiedzieć na zakończenie... Baldur's Gate II przez wielu uważany jest za grę wszechczasów, prawdziwe mistrzostwo. Są to jednak najczęściej okrzyki pod wpływem wrażenia, jakie na nich wywarła. W tej recenzji obnażyłem kilka niedopracowań i błędów, które przy racjonalnym myśleniu nie pozwalają na powiedzenie tak daleko idących słów. Mimo to uważam, że nie można nazywać się fanem cRPG nie sięgając po ten tytuł. Dlatego do wszystkich, którzy jeszcze nie grali, wołam z całą mocą: idźcie, kupcie, zagrajcie! Odsłon: 938
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||||||
Bądź pierwszym który skomentuje
