| Eragon |
| Redaktor: Leszek Cielma | ||||||||
| 29.03.2008. | ||||||||
Strona 1 z 2
Autor: Christopher Paolini
Wydawnictwo: Mag
>>Kup książkę w sklepie venastudio.com
Opis książki: Najpierw przeszedłem pierwszy rozdział - może być. Powiem na początek jedną rzecz, widać że książka pisana przez „niedoświadczonego młotka", z całym szacunkiem dla Christopher'a Paolini'ego, który zaczął pisać tą książkę w wieku 15 lat (chyba?). Więc najpierw może napisze jak to jest z tym prologiem, albo nie z całą książka. Otóż akcja zaczyna się w ciemnym lesie, w nocy kiedy to elfka Arya oraz jej dwóch przyjaciół przewożą ciemnoniebieskie i spore... jajko! Niektórzy na początku się domyślili, że to nie jest jajko kury albo strusia - to jajko jest większe, twardsze i wytrzymalsze. A najdziwniejsze jest to, że na świecie jest od kilkuset lat - a i tak nie pękło. Jednak Arya i jej dwóch strażników-pomocników cały czas w coś wierzą. Na początku nie sposób się domyśleć lecz później pomalutku autor nam to wszystko wyjaśnia. Wróćmy jednak do prologu. Więc młoda elfka przewodniczy przewozowi tej dziwnej zdobyczy, gdy nagle w powietrzu słychać jest świst strzał. Chwilkę później Arya odwraca konia i ucieka. Las zaczął płonąć. Wojowniczka odwraca się to w tą stronę to w tą i nagle widzi człowieka, zmienionego człowieka idącego w jej stronę. Strach pojawił się w jej oczach...
Akcja toczy się wokół Eragona, młodzieńca mieszkającego nieopodal wioski ze swoim wujem i bratem ciotecznym. Pewnego dnia bohater podczas codziennego polowania natrafił na dziwny niebieski kamień - my już wiemy co to jest za „cuś" ;). Brat cioteczny Eragona wyjeżdża w poszukiwaniu pracy, zaś wuja pochłaniają sługi ciemności. W miedzy czasie wykluwa się jajo, po dłuższym namyśle młodzieniec spostrzegł małego smoka!
Jak już pisałem wcześniej w książce widać, że autor jest jeszcze młody - książka jest ciekawa, lecz nie ma z niej żadnego pożytku oprócz satysfakcji przeczytania jej. Podobnie jak JK.Rowling (Harry Potter) pisze prostym, łatwo czytającym się językiem nie wnoszącym nic nowego do naszego obecnego słowniczka. Po raz drugi ponownie jak JK.Rowling stworzyła doskonały świat, dzięki czemu książkę czyta się z minimalnymi (ale jednak istniejącymi) emocjami. Można przeczytać ją w jeden wieczór, albo jej nie przeczytać wcale. Ja polecam - dla własnej satysfakcji.
Prologujemy
Wiatr zawodził w ciemnościach, niosąc z sobą woń, która
mogłaby odmienić losy świata. Wysoki Cień uniósł głowę i zaczął węszyć w
powietrzu. Wyglądał jak człowiek, tyle że człowiek o szkarłatnych włosach i
rdzawoczerwonych oczach. |
||||||||

